Sztuka Wyspy Kuchennej


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Według naszego redaktora przepisu Willa Budiamana „Wyspa kuchenna jest powodem, dla którego kuchnia jest nowym pokojem rodzinnym”. Musielibyśmy powiedzieć, że ma rację.

Pomyśl o tym — to poważny punkt centralny, zazwyczaj odbywa się tam całe przygotowanie i gotowanie (zwłaszcza jeśli masz wbudowaną kuchenkę), a stołki barowe oznaczają, że może to być miejsce wielu posiłków, od śniadania po przekąski do kakao przed snem. Ponadto, jeśli gościsz dużą grupę, jest to idealne miejsce na ustawienie stanowiska bufetowego lub stołu deserowego.

Ale dzisiaj nie mówimy o tym, do czego służy wyspa kuchenna. Zamiast tego mówimy o tym, czego potrzebujesz, aby naprawdę w pełni wykorzystać jedną z najbardziej wszechstronnych funkcji kuchennych.

Blaty: Jeśli masz pieniądze na popis, wybierz marmur lub granit. Dobrze współpracują z nożami, są dość odporne na zarysowania i są bardzo łatwe do czyszczenia.

Bądź trochę kapryśny: Jasne, fajnie jest mieć jednolite rzeczy, takie jak stół i krzesła w jadalni lub dopasowana kanapa i podnóżek w salonie, ale nie ma powodu, dla którego nie możesz być trochę odważny ze swoją wyspą. Wybierz wyjątkowe hokery lub poduszki, aby przełamać użytkowy wygląd, jaki może mieć sama wyspa.

Składowanie: Niezależnie od tego, czy jest to otwarta półka, czy ukryta, wyspa jest idealna do przechowywania, ponieważ jest łatwo dostępna i znajduje się na środku pokoju. Jeśli masz otwarte półki, wystaw zabawne miski lub książki kucharskie z przodu, aby uzyskać odrobinę koloru.

Przód i środek: Niezależnie od tego, czy jest to pełna miska na owoce, czy sezonowa dekoracja, zadbaj o to, by wszystko było jasne i przyjemne, gdy nie kroisz ani nie siekasz.

Miejsca siedzące i ustawienia: Posiłki tutaj spożywane są zwykle nieformalne, więc niedopasowane talerze całkowicie pasowałyby do wygodnej i zachęcającej atmosfery.

Na koniec ciesz się! Jest to idealne miejsce dla grup, aby spotkać się i dotrzymać Ci towarzystwa w kuchni podczas gotowania, a jeszcze lepiej — do asystowania!


13 wskazówek dotyczących stylizacji blatu kuchennego jak profesjonalny projektant

W tym sprytne pomysły na te trudno dostępne głębokie narożniki blatu.

Czy jest coś lepszego niż czysta kuchnia? Wykończenie czystego zlewu bez naczyń, lśniący asortyment i lśniące blaty to odrobiny dຜor tu i tam, które naprawdę dodają stylu jednemu z najciężej pracujących pomieszczeń w twoim domu.

Podczas stylizacji blatów kuchennych ważne jest, aby pamiętać zarówno o formie, jak i funkcji. Chcesz dodać elementy, które pasują do Twojej kolorystyki i stylu szafek oraz innych elementów wystroju Twojej kuchni lub je podkreślają, a jednocześnie są praktyczne w kwestii tego, co stawiasz na blatach (i gdzie są umieszczone).

Rozmiar Twojej kuchni również ma duży wpływ na to, jak wiele stylizacji możesz chcieć zrobić. W przypadku mniejszych przestrzeni zyskujesz i porzucasz miejsce na wiele do dodania, więc twoje wybory powinny być jeszcze bardziej celowe. Większe przestrzenie również mogą być zagracone, więc zastanów się, jak często i z jakich obszarów kuchni korzystasz najczęściej, aby dopasować blaty do swojego stylu życia. „Dla wielu osób kuchnia jest miejscem, w którym wszyscy się gromadzą, więc im lepiej jest zorganizowana, estetycznie i funkcjonalnie piękna, tym lepiej” – mówi Maureen Stevens, projektantka wnętrz z Nowego Orleanu.


Marta i sztuka zbierania miedzianych naczyń

Martha jest kolekcjonerem, a jedną z jej ulubionych kolekcji jest jej niesamowita skarbnica miedzianych naczyń kuchennych i wypieków, która zawiera antyczne angielskie, francuskie i amerykańskie elementy, które zgromadziła przez lata. Od miedzianych rondli z pokrywką w wielu rozmiarach po ozdobne naczynia do pieczenia i wiele wspaniałych miedzianych misek, kolekcja Marthy jest wystawiana i regularnie używana w kuchni jej domu w Bedford.

Są tam gigantyczne kawałki, takie jak miedziana patelnia na powierzchni jej kuchennej wyspy, której Marta używa teraz do przechowywania jajek od swoich kurczaków, i małe kawałki, takie jak miedziane patelnie wielkości lalki, również na powierzchni wyspy, to są podgrzewacze do masła, i jeśli przyjrzysz się uważnie, zobaczysz wargę do wlewania roztopionego masła. Wyspa kuchenna ma otwarte półki, które zapewniają wiele miejsc do przechowywania jej kolekcji, w tym miedziane kubki, dzbanki w różnych rozmiarach i tace, jednocześnie utrzymując je w zasięgu ręki.

Większość jej szerokiej gamy miedzianych garnków i patelni do smażenia i smażenia wisi na wykonanym na zamówienie stojaku na garnki nad wyspą. A pierwsze miejsce na jej kuchence zajmuje miedziany czajnik, w którym gotowano wodę na jej zieloną herbatę. „To wszystko jest takie piękne i łatwe w użyciu” – mówi Martha o swojej ulubionej kolekcji. Miedź rzuca ciepły blask na całe pomieszczenie.

Tutaj Martha ubija białka jajek w miedzianej misce, aby zrobić bezę do ulubionego przepisu, Lemon Meringue Pie. Miedziana miska jest tradycyjnym naczyniem używanym przez francuskich kucharzy do tego zadania, ponieważ miedź jest uważana za najlepszy materiał do ubijania białek jaj na bezę, reakcja między metalem a białkami jajek sprawia, że ​​beza jest bardziej wzniosła.


Sos Coney Island

*** UDOSTĘPNIANIE/PONOWNE PUBLIKOWANIE ***
W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH udostępniaj TYLKO LINKI, nie kopiuj i nie wklejaj. Nie kopiuj i nie wklejaj oryginalnej treści posta do jakiejkolwiek innej witryny lub publikacji komercyjnej bez wyraźnej zgody.

Chodź za mną!

Jako dziecko w latach 60. i wczesnych 70. dorastające w bardzo małym miasteczku w hrabstwie Schuylkill na południowym krańcu Antracytowego Regionu Węglowego, „wielkim dniem poza domem” była wycieczka do Pottsville, siedziby hrabstwa. aby zobaczyć film, kino, które wybrała moja rodzina, to The Capitol Theatre na Centre Street.

Dla dzieciaka teatr był magiczny, pluszowe siedzenia, ekstrawaganckie oświetlenie, zapach świeżo uprażonej kukurydzy unoszący się w całym budynku. Otwarta w 1927 roku, w rzeczywistości ta wielka dama wyglądała nieco gorzej w mojej młodości i zamknęła swoje drzwi na dobre w połowie lat 70-tych. (Parking zajmuje teraz miejsce).

Każda wizyta w Kapitolu wiązała się z rutynowym wybieraniem dobrego miejsca, kupowaniem dużego wiadra popcornu, wybieraniem ulubionego cukierka, usadowieniem się na kilka godzin, aby cieszyć się dużym ekranem i # 8212, a następnie udaniem się na drugą stronę ulicy do The Coney Wyspa na przekąskę po filmie.

Śródmieście “Coney” było stałym elementem Pottsville od pokoleń, ulokowanym wśród ciasno rozmieszczonych budynków, które niegdyś witały gwarne rzesze górników i ich rodzin, spędzających dzień lub wieczór w "miasto" na spędzenie wolnego czasu.

Pamiętam, jak wpatrywałem się we frontowe okno, które graniczyło z chodnikiem, oglądałem hot dogi gotujące się na płaskim blacie, ślinienie mi w ustach, oczekiwanie na smakołyk dla moich kubków smakowych, który czekał w środku. Restauracja była wąska i ciasna i mogła być naprawdę zapakowana!

“The Coney” również miał małe menu — w zasadzie hot-dogi i hamburgery — ale to była zwycięska strategia, zrób kilka rzeczy, zrób je dobrze i podawaj je szybko. Mój tato nigdy, zawsze, zjadłem w The Coney bez jednego hot doga i jednego burgera. Kochał oboje tak bardzo, że nigdy nie mógł wybrać tylko jednego.

Moim wyborem był “coney burger” — burger w standardowej bułce burgerowej na parze, duszony z duszoną cebulą (nie posiekaną surową) i “coney sos”. Do dziś ten stylowy burger jest moim ulubionym.

Niestety centrum Coney w Pottsville zostało zamknięte lata temu, ale wspomnienia pozostają i zawsze wywołują uśmiech. (Wyspa Coney w dzielnicy Yorkville w Pottsville nadal działa, obsługując dziś osoby z „głodzeniem coneya”.)

Nie byli sami

Pottsville w centrum Coney nie było samotne. “Coney Islands”, jak się je nazywa, są wyjątkowym typem amerykańskiej restauracji i można je znaleźć w całym kraju. Pierwsza restauracja Coney Island została otwarta w Jackson w stanie Michigan w 1914 roku przez macedońskiego imigranta, a następnie kilka innych, które otworzyły się w tym samym obszarze.

Wielu europejskich imigrantów z początku XX wieku przedostało się do Stanów Zjednoczonych przez wyspę Ellis. Jednym z ich pierwszych przystanków była często dzielnica Coney Island na Brooklynie, wzdłuż plaży South Shore, gdzie hot dogi były bardzo popularne. Oryginalna nazwa restauracji odnosiła się do restauracji będącej własnością imigrantów, serwującej wybrane potrawy z Coney Island.

Ponieważ właściciele pierwszych restauracji na Coney Island nie zarejestrowali nazwy ani biznesplanu, wiele innych restauracji zaczęło używać tej samej nazwy i formuły. “Coney Islands” zostały otwarte w wielu obszarach. Istnieją pewne regionalne odmiany, takie jak sos chili, który może być od bardziej płynnej formuły do ​​bardziej wytrawnego sosu, bazy pomidorowej lub bez pomidora. (Źródło: Wikipedia)

Typowe menu

Menu restauracji na Coney Island koncentruje się na hot dogach z Coney Island, czyli hot dogach w naturalnej osłonce w bułce na parze, z chili, pokrojoną w kostkę cebulą i żółtą musztardą, często określaną po prostu jako “coney.”

Na Coney Island w Shamokin, PA, zamówisz “jeden up” na coney dog ​​(chili, cebula i żółta musztarda) i “jeden na dół” na burgera z dodatkami.

Tu, w Johnstown, Coney Island, miejsce skakania w porze lunchu w czasach swojej świetności, zostało zamknięte kilka lat temu po tym, jak los wielu firm w centrum miasta został zdewastowany po utracie hut. Niedawno został ponownie otwarty, ku radości mieszkańców Johnstown i cieszył się udanym odrodzeniem.

Bycie zaradnym

Podczas moich lat spędzonych z dala od Pensylwanii często odczuwałem pragnienie mojego ukochanego wygodnego jedzenia, które wymykało mi się poza The Coal Region. Niektóre mogłem zrobić sam, inne bez. Jednym z moich regularnych zachcianek był burger z Coney.

Poszukując trochę, odkryłem, że przepisy na sos coney były tak różne, jak płatki śniegu, było ich zbyt wiele, aby je policzyć, a każdy z nich różnił się od drugiego. Zaczęłam eksperymentować i wymyśliłam sos, który bardzo mi się spodobał, a na burgerze z duszoną cebulą smakował na tyle dobrze, że nie siedziałam w kącie, tęskniąc za moim ukochanym burgerem z hrabstwa Schuylkill.

Moje wspomnienia i upodobania opierają się na dorastaniu na Pottsville Coney Island. Nie twierdzę, że ten sos jest kopią, identyczną, a nawet zbliżoną do sosu coney z Pottsville, ale jest taki, który lubię, i ten, który stworzyłem, więc jest to przepis, którym się dzielę.

Tak dobrze

Ten przepis jest elastyczny do Twoich upodobań. Według mnie to, co wywołuje sos coney, to bardzo drobno zmielone mięso w mieszance. Aby uzyskać znajomą konsystencję, przyrumieniam mieloną wołowinę, a następnie umieszczam ją — skapujące — w misce robota kuchennego i mieszam do uzyskania delikatnej konsystencji. Wrzuć to przetworzone mięso na patelnię, dodaj pozostałe składniki i gotuj na wolnym ogniu, aż zmięknie i zgęstnieje.

Do tego przepisu zalecam użycie dobrej jakości proszku chili, który nadaje smak i pomaga uzyskać bogaty kolor gotowego sosu.

Często zmniejszam mój sos, aż będzie dość gęsty, według osobistych preferencji, ale w zależności od ograniczeń czasowych lub mojego nastroju, zmniejszam go mniej, aby uzyskać sos łatwiejszy do nalewania.

Przygotuj dużą partię, porcjuj ją do pojemników z możliwością zamrażania lub torebek z zamkiem błyskawicznym i przechowuj w zamrażarce przez okres do 6 do 8 miesięcy. Będziesz mieć sos coney w gotowości!


Rodzaje wysp kuchennych (za i # 038 minusy)

Tutaj dzielimy się najpopularniejszymi typami wysp kuchennych, w tym zaletami i wadami oraz stylami projektowania. Wyspa kuchenna to blat i zazwyczaj szafka, która jest niezależna od wszystkich innych elementów w kuchni. Wyspy kuchenne są często miejscem spotkań i miejscem ekspozycji żywności i posiłków. Jest to również świetna dodatkowa przestrzeń na blacie, która zwykle nie obejmuje szafek podwieszanych. Istnieje wiele różnych kształtów i rozmiarów tych wysp, a niektóre z nich opisano poniżej.

Prostokątna wyspa kuchenna

Wyspa w kształcie prostokąta jest również nazywana wyspą kuchenną. Ten typ jest całkiem do rzeczy i po prostu dodaje prosty blat z szafkami poniżej, aby uzyskać dodatkową przestrzeń do gotowania i siedzenia. Jest to idealne rozwiązanie dla stosunkowo mniejszych kuchni, ponieważ wykorzystuje jak najwięcej miejsca do przechowywania, nie mając żadnych niedostępnych zakamarków.

Niestety, tego typu projekty wysp kuchennych nie nadają się do dodawania zlewów lub urządzeń, chyba że są bardzo długie (co może powodować dysproporcje) i ogólnie nie są spektakularne i są używane bardziej ze względu na funkcję niż styl.

Wyspa w kształcie litery L

Nie mylić z kuchnią w kształcie litery L z wyspą, blat w kształcie litery L jest dokładnie taki, jak brzmi, ma kształt litery L. Może to być świetny dodatek do kuchni z dużą ilością wolnego miejsca, gdzie wyspa może wykorzystać martwą przestrzeń i oddzielić przestrzeń do gotowania od jadalni.

Wyspy w kształcie litery L są zazwyczaj przestronne do gotowania, siedzenia i przechowywania. Dla tych, którzy mają małą przestrzeń kuchenną lub nie potrzebują wielu użytkowników lub przestrzeni, kształt litery L może nie być idealny, ponieważ może oznaczać, że rzeczy są zbyt rozłożone. W szczególności w kształcie litery L ma jeden ostry róg, który nie wykorzystuje przestrzeni w najlepszy sposób, ponieważ dostęp do niektórych rzeczy w rogu może być trudny.

Okrągła wyspa kuchenna

Ogromna większość wysp kuchennych ma jeden kształt, który jest prostokątny. Będziesz miał trudności ze znalezieniem wielu całkowicie okrągłych wysp kuchennych w nowej konstrukcji domu. Można jednak znaleźć wiele niestandardowych projektów wysp kuchennych z okrągłymi końcami i wydłużonymi krzywiznami.

Okrągła wyspa kuchenna dodaje kuchni elegancji, ale też zajmuje dużo miejsca. Pomagają dodać wizualnego zainteresowania i skupić się na twoich pięknych blatach. Tego typu wyspy kuchenne mają mnóstwo miejsca na przygotowanie i serwowanie, a także do przechowywania i siedzenia.

Chociaż nie jest to najbardziej efektywne wykorzystanie przestrzeni, zaokrąglona konstrukcja wyspy jest niezwykle kreatywnym i wizualnym wyborem dla wyspy kuchennej.

Kuchnia z podwójną wyspą

Podwójna kuchnia wyspowa wnosi do przestrzeni wiele elegancji i funkcjonalności. Po pierwsze, wydzielone miejsce do spożywania posiłków w kuchni, a drugie do przygotowywania posiłków, wygląda imponująco. Kuchnie z dwiema lub więcej wyspami są świetne dla tych, którzy lubią zabawę lub mają duże rodziny.

Kuchnia z dwiema wyspami może krępować przestrzeń, jeśli układ nie jest wystarczająco duży. Do tego trzeba by ciągle spacerować i między wyspami, co mogłoby utrudniać pracę podczas gotowania posiłków.

Kontrastująca wyspa kuchenna

Kuchnia z kontrastową wyspą ma inny kolor szafki swojej wyspy niż szafki główne. Ten rodzaj kontrastującego projektu wyspy kuchennej tworzy centralny punkt dla oczu i wprowadza dramat do przestrzeni. Całkowicie kuchnia z tym samym kolorem dla wyspy i szafek głównych jest symetryczna, jednak kolory takie jak biel mogą wydawać się zbyt wyblakłe.

Inną kolorową wyspę można sparować, aby dopasować podłogę lub inne akcentujące elementy, takie jak stół, wbudowana szafka lub wystrój, z doskonałymi wynikami. Rozważając inny kolor wyspy, ważne jest, aby pomyśleć o tym, jak wiąże się ona z ogólnym wystrojem pomieszczenia. Aby uzyskać najlepsze wyniki, zastanów się, jak można połączyć wyspę z czymś innym w przestrzeni.

Wyspa w kształcie litery U

Kto by pomyślał, że zupa alfabetu tak naprawdę próbuje nauczyć cię o kształtach wysp, które możesz zdobyć? Inny typ wyspy to wyspa w kształcie litery U. Ten typ wyspy jest absurdalnie przestronny i funkcjonalny. Jest to najlepsze rozwiązanie w przypadku kuchni z wieloma użytkownikami jednocześnie i tworzenia dużych posiłków lub zabawiania dużych grup.

Tego typu wyspy są często w pełni funkcjonalne (o których omówimy nieco później w artykule) i mają mnóstwo miejsc do siedzenia, przechowywania i pracy. Ten projekt wyspy nie jest jednak dla wszystkich, niektórzy nie potrzebują tak dużo miejsca, a przechodzenie z jednej strony kuchni na drugą i sprzątanie dużej powierzchni może być kłopotliwe. Ten typ również jest drogi i zajmuje dużo miejsca w kuchni, co nie jest idealne do każdego projektu kuchni.

Przenośna wyspa kuchenna

Dla tych, którzy bawią się lub chcą mieć więcej miejsca do przygotowywania posiłków, przenośna wyspa kuchenna jest doskonałym wyborem. Są one czasami znane jako ruchome wyspy lub ruchome wyspy. Przenośne wyspy świetnie nadają się do mniejszych kuchni, które potrzebują dodatkowego miejsca na przygotowanie lub serwowanie.

Przenośne wyspy są również niezwykle opłacalne w porównaniu z wbudowanymi obudowami. Ponadto można je łatwo przenieść z kuchni do jadalni lub salonu do serwowania lub do przechowywania po zakończeniu użytkowania. Przenośne wyspy oferują schowek pod blatem, który można wykorzystać na garnki i patelnie. Niektóre oferują nawet miejsce do przechowywania butelek wina.

Niestety coś wolnostojącego nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Czasami przechowywanie i wyjmowanie za każdym razem, gdy jest to potrzebne, może być trudne, w zależności od rozmiaru. Co więcej, zazwyczaj nie oferują dużo miejsca do przechowywania, jeśli w ogóle. Wszystko na kółkach będzie trochę mniej wytrzymałe niż coś wbudowanego, więc musisz uważać, aby przenośna wyspa przypadkowo się poruszyła lub nie była w stanie wykonać pewnych zadań, w zależności od użytego materiału.

Stół Wyspa Kuchenna (Styl Meblowy)

Często zdarzają się przedmioty, które wyglądają idealnie w przestrzeni, ale nie do końca pasują do funkcji, ale jeśli możesz sprawić, by to zadziałało, na pewno to zadziała. Niezależnie od tego, czy będzie to pamiątka rodzinna, czy antyk, który przemówił do Ciebie, mebel w rodzaju wyspy, dodaje kuchni ogromnego charakteru i intrygi.

Te kawałki są zazwyczaj małe i otwarte, co pozwala na jasną i jasną przestrzeń w porównaniu z typową, masywniejszą wyspą. Niestety nie są one tak praktyczne, jak atrakcyjne wizualnie. Stoły wyspowe w stylu meblowym nie są przeznaczone do gotowania i przygotowywania, co oznacza, że ​​nie mają bardzo trwałych powierzchni na rodzaje zużycia lub płyny i takie, które są używane na powierzchni kuchennej.

Co więcej, tak naprawdę nie ma żadnego miejsca do przechowywania, które można wykorzystać na cokolwiek poza kilkoma przedmiotami dekoracyjnymi. Jeśli przedmiot jest starszy, może nie wytrzymać bicia, które powoduje gotowanie i przygotowywanie, co może być wielkim upadkiem.

W pełni funkcjonalna wyspa kuchenna (woda, prąd i/lub gaz)

W pełni funkcjonująca wyspa kuchenna to wielki luksus. Ten rodzaj wyspy kuchennej zawiera elementy elektryczne, piekarnik gazowy, bieżącą wodę i drenaż. Korzystając z tych dodatkowych udogodnień, na wyspie można dodać różne urządzenia i zlewy, co zapewnia bardziej funkcjonalną przestrzeń.

To prawie jak posiadanie dodatkowej kuchni i jest świetne dla wielu osób korzystających z przestrzeni. Jedynym minusem jest to, że jest to kosztowny dodatek do kuchni i wymaga dużo miejsca i pracy, aby go ukończyć.

Wyspa zlewu

Kolejnym udogodnieniem, które jest niezwykle przydatne w kuchennej wyspie, jest zlewozmywak. Wymaga to przybycia na wyspę kanalizacji, co zazwyczaj jest dodatkowym kosztem. Ten typ często towarzyszy na wyspie obok zmywarki.

Zmywarka ma około 24 cale, ale nadal ma użyteczną przestrzeń na blacie, a zlew potrzebuje około 36 cali. Aby zmieścić wymienione przedmioty, wyspa musi być większa.

Wyspa kuchenna

Wyspa na płytę kuchenną to coś, co może być częścią w pełni funkcjonalnej wyspy, ponieważ do jej działania potrzebne są przewody zasilające lub gazowe, w zależności od rodzaju posiadanej płyty kuchennej. Płyty kuchenne zajmują dużo miejsca i potrzebujesz ich po obu stronach, a także z dala od miejsc siedzących na wyspie. Zazwyczaj sama płyta kuchenna ma od 30 cali do 36 cali.

Wyspa magazynowa

Wyspa do przechowywania jest dość prosta pod względem projektu i kosztów. Wyspy magazynowe mają wbudowane szafki i szuflady w zależności od potrzeb użytkownika. Są one powszechne, ponieważ nie wymagają dodatkowej instalacji wodociągowej ani zasilania.

Schowek pod ladą wyspową ze szklanymi drzwiami pozwala łatwo zobaczyć i uzyskać dostęp do garnków i patelni. Otwarte regały to także pomocny dodatek do często używanych przyborów kuchennych.

Niestandardowa wyspa kuchenna

Niestandardowa wyspa kuchenna to projekt zaprojektowany specjalnie do układu pomieszczenia. Może to być praktycznie wszystko, co możesz sobie wyobrazić, na przykład wyspa kuchenna z ławkami, geometryczny wzór lub zlew lub urządzenie.

Koszt przebudowy przestrzeni z niestandardowym projektem wyspy może być tym, co go powstrzymuje. Podczas gdy standardowa wyspa kuchenna kosztuje około 3000 do 5000 USD, instalacja niestandardowego modelu może z łatwością kosztować ponad 10 000 USD.

Dwupoziomowy bar śniadaniowy

Dwupoziomowy bar śniadaniowy na wyspie kuchennej jest świetny, aby uzyskać to, co najlepsze z obu światów, bez zbytniego ich mieszania. Ten projekt ma dwie różne wysokości, jedną do gotowania i wyższą do siedzenia.

Jest to szczególnie przydatne w przypadku wysp z płytą kuchenną, aby osoby siedzące przy blacie nie miały przypadkowego kontaktu z gorącą powierzchnią. Jest to również dobre dla ergonomii, ponieważ idealna wysokość gotowania i wysokość baru są różne. Niestety zajmuje to trochę miejsca na przygotowanie, ponieważ nie można użyć podniesionej części blatu.

Wyspa jadalna

Większość z wyżej wymienionych wysp może zawierać restauracje. Odbywa się to poprzez wysunięcie jednego boku blatu wyspy, aby pomieścić stołki lub krzesła, aby stworzyć przestrzeń do siedzenia w kuchni.

Te typy są zwykle wydłużone o 10 cali do 12 cali, aby zapewnić wystarczająco dużo miejsca, aby osoba mogła wygodnie usiąść. Jednak ważne jest, aby zachować dużo miejsca między wyspą a głównymi szafkami, aby krzesła nie przeszkadzały w ścieżce.


Opinie

„Książka Artusiego reprezentuje wielką powieść Manzona, I Promessi Sposi (Narzeczony) i muzykę Verdiego jako dzieła, które nie tylko są wspaniałe same w sobie, ale także reprezentowały poczucie tożsamości i poczucia własnej wartości dla rodzącego się kraju bez poczucia nacjonalizmu. Artusi zdecydował się podać Włochom swoją definicję, mówiąc im, jak jedzą. Każdy, kto chce poznać włoskie jedzenie, unika Artusiego na własne ryzyko. Jest on źródłem nowoczesnej włoskiej kuchni."

Fred Plotkin
Gastronomika

„Jeden z dokumentów definiujących, co to znaczy być Włochem”.

John Allemang
Globus i poczta

„Przełomowe dzieło w kulturze włoskiej”.

Darby Macnab
Tandem


Jak czytać Opanowanie sztuki francuskiego gotowania

Na początku była książka. Zanim Julia Child została telewizją Julia, Julia o gadatliwym głosie i ogromnej postury, nieustraszona i ekstrawagancka z nożem do kości, była Opanowanie sztuki francuskiego gotowania, ambitny tom z 1961 roku, którego współautorką była francuska przyjaciółka i koleżanka z kuchni Simone Beck (i oficjalnie z Louisette Bertholle, której wkład, jak się wydaje, był niewielki). Większość przepisów w pierwszym tomie MTAFC pochodziły od francuskiego Becka, ale zostały przepisane przez Child po tym, jak niestrudzenie sprawdzała je na kuchenkach elektrycznych z amerykańskimi kawałkami wołowiny i wysokoglutenową amerykańską mąką, a nawet amerykańskimi mrożonymi warzywami. Skończyli z książką „dla bezsługowego amerykańskiego kucharza, który czasami nie przejmuje się budżetem, taliami, rozkładami godzin, posiłkami dla dzieci, syndromem rodzic-szofer-den-matka lub czymkolwiek innym, co mogłoby przeszkadzać w czerpaniu przyjemności z produkcji czegoś wspaniale jeść.” Dla czytelników MTAFC, gotowanie było zajęciem, a nie obowiązkiem. (Książka kucharska nigdy nie zakłada, że ​​w kuchni jest kobieta). Pod wieloma względami największym wkładem Julii w gotowanie nie było sprowadzanie francuskiego jedzenia do Ameryki — chociaż zrobiła to z pomocą restauratora Henri Soule René Verdona, francuskiego szefa kuchni Kennedys a później Jacquesa Pépina i Madeleine Kamman – ale w uwolnieniu Amerykanów od konieczności gotowania w innym celu niż przyjemność.

Chociaż Child zdemistyfikowała francuską kuchnię, ona i Beck nie chcieli tego ogłupiać. (To jeden z powodów, dla których książka została odrzucona przez ich pierwszego wydawcę, Houghtona Mifflina, który chciał czegoś, co nie zastraszyłoby zapracowanych gospodyń domowych). Książka, ostatecznie opublikowana przez Knopfa, ma niewiele „łatwych” przepisów. Pieczarki są żłobkowane, sałata jest duszona godzinami, a kurczaki odcinane są od kości, a następnie nadziewane pasztetem i ponownie zszywane. MTAFC ma również rytm nieco inny niż w książkach kucharskich, które go poprzedzały i następowały po nim. Składniki nie są sekwestrowane na górze każdego przepisu, ale raczej drukowane w lewej kolumnie w punkcie procedury, kiedy są wprowadzane. Receptury spływają jedna na drugą, gdy nadrzędna receptura jest opracowywana w wielu odmianach. Format może być trochę dezorientujący i czasami wręcz frustrujący. W recenzji drugiego tomu MTAFC, który po raz pierwszy ukazał się w 1970 roku, New York Times Recenzent książek Nika Hazelton napisał, że wyszukane przepisy spodobają się tym ludziom, „którzy uczą się prowadzić samochód, wyjaśniając im szczegółowo działanie silnika spalinowego”. Współczesne książki kucharskie na ogół unikają tego podejścia opartego na motywach i odmianach, prezentując czytelnikom pełniej zrealizowane dania i mniej techniki. (Jeden bardzo udany wyjątek to Sherry Yard's Sekrety pieczenia, co ożywia format głównego przepisu.)

Ale nawet dzisiaj MTAFC jest bardzo wykonalną książką – i to właśnie szczegółowe szczegóły sprawiają, że warto ją ponownie odwiedzić. Oto sześć przepisów na początek.

Strona 126: Omlety
Omlety są proste w wykonaniu, ale łatwo je zepsuć, a przepisy na omlety, odpowiednio, są niezwykle trudne do napisania. MTAFC przedstawia 13-stronicowy traktat na ten temat, wspomagany rysunkami liniowymi Sidonie Coryn (na podstawie czule spostrzegawczych fotografii rąk jego żony Paula Childa). Rozdział sprawia, że ​​desperacko dąży się do upragnionego „gładkiego, delikatnie pęczniejącego, złotego owalu, który jest delikatny i kremowy w środku”.

MTAFCWskazówki dotyczące robienia omletów są niemal komiczne w swojej precyzji, ale zapewniają dużą przejrzystość całej operacji. Ile należy ubić jajka przed gotowaniem? 30-40 energicznych pociągnięć dużym widelcem stołowym powinno wystarczyć. Kiedy technika zwijania omletem bez użycia narzędzi jest określana jako trudna, ale „najbardziej zabawna ze wszystkich metod”, książka oferuje program treningowy, który pomoże ci opanować niezbędny ruch: wyjdź na zewnątrz i poćwicz rzucanie filiżanki suszonej fasoli na patelnię aż będziesz mógł je wszystkie odwrócić jednym ruchem nadgarstka. Potem możesz wrócić do środka i zrobić omlet.

Strona 84: Sos Bearnaise
Kiedy Julie Powell, sekretarka Long Island, która gotowała każdy przepis w MTAFC, planowała uroczystą wizytę w Smithsonian, gdzie zainstalowano kuchnię Child's, miała nadzieję zostawić w ofierze kawałek masła. Przepisy z 1961 roku są zdecydowanie przed-nouvelle cuisine, nie boją się masła, jajek ani innych odżywczych robaków. (Pierwszy projekt to 850-stronicowy tom o bogatych sosach i samym drobiu.) Czasami trudno sobie przypomnieć, jak dobre były te konie wojenne. la kuchnia burżuazyjna są, a dobry sos béarnaise, zemulgowane masło i żółtko doprawione estragonem i szalotką, doskonale orzeźwiają. Chociaż dzieci, które znają się na gadżetach, mają dostępną wersję blendera, zalecają wypróbowanie jej ręcznie przynajmniej raz, „ponieważ częścią ogólnej wiedzy każdego dobrego kucharza jest dogłębna znajomość kaprysów żółtek jaj w każdych warunkach. ” Przepis na sos temperamentny zawiera rozwiązania najczęstszych problemów – czy nie gęstnieje, czy się kręci, czy jest zbyt gęsty. Przepis na bearnaise pochodzi z podrozdziału o sosie holenderskim, ale jego nieco bardziej agresywny smak wydaje się bardziej nowoczesny niż zwykły holenderski. Spróbuj łyżki na steku (który oczywiście ma swój szczegółowy rozdział).

Strona 436: Aspèrges a Naturelle
Child i Beck pomogli w nauczeniu Amerykanów, że warzywa nie są „przedmiotami czysto odżywczymi”, ale przedmiotami przyjemności. Poświęcają ponad 100 stron potrawom warzywnym i krucjacie przeciwko amerykańskiej tendencji do ich rozgotowywania. w MTAFC, warzywa są wysoce manipulowane – strugane i rzeźbione, aby gotować równomiernie i szybko. Nawet szparagi poddawane są poważnej obróbce, są obierane i wiązane w pęczki, zanim zostaną zblanszowane. (Chociaż Julia mówi, że trzeba je rozebrać nożem, nie zgadzam się z tym, że dzisiejsze ostrzejsze obieraczki radzą sobie dobrze.) To, czy następnie polewasz ugotowane włócznie w języku holenderskim (lub niedźwiedzim!), jest kwestią tego, z jaką przyjemnością możesz sobie poradzić.

Strona 559: Mus z Foies de Volaille
Dziecko było maniakiem gadżetów, o czym świadczy pielgrzymka do jej kuchni. Starannie przeanalizowała nowoczesne udogodnienia, zwracając uwagę na to, z którymi warto się zapoznać i kiedy konieczne są tradycyjne metody ręczne. (Współcześni czytelnicy mogą być nawet nieco zaniepokojeni tym, że… MTAFCpragmatyczne i stosunkowo bezkrytyczne użycie soku z małży, ananasa w puszce i mrożonego szpinaku). Jedną z technologii, która przeszła przez procedurę, był blender, choć według książki nie był w stanie sprostać delikatnemu zadaniu mielenia filetów rybnych na quenelle. Dzięki blenderowi ten mus z wątróbki drobiowej jest jednym z najprostszych, ale najskuteczniejszych przepisów w książce. Oczywiście autorzy dają czytelnikom możliwość uczynienia go bardziej złożonym, sugerując, że przed podaniem można go zapakować do formy wyłożonej galaretką.


ŚWIEŻA SAŁATKA Z RYB

Sałatka ze świeżych ryb z książki kucharskiej Pasifika Plates, przygotowana z kokosowego miti i świeżych warzyw. Książka kucharska skupia się na zdrowym odżywianiu na wyspach Pacyfiku. (Zdjęcie: dzięki uprzejmości Pasifika Plates)

Składniki

1 funt świeżego fileta z mahi mahi, wahoo, walu, tuńczyka lub ze skóry, posiekany na kawałki wielkości kęsa

5 limonek lub 10 cumkwatów wyciśniętych z soku

1 cebula, pokrojona w kostkę

2 chili, drobno posiekane

2 dymki, posiekane

2 szklanki sosu kokosowego z miti

1 szczypta soli

Wymieszaj pokrojoną rybę i sok z limonki lub cumquat w misce i wstaw do lodówki, aby marynować przez minutę do trzech godzin (w zależności od upodobań).

Podczas gdy na Fidżi ludzie mają tendencję do marynowania go dłużej (aż ryba stanie się nieprzezroczysta), na wielu wyspach ludzie chcą zachować miękką, świeżą konsystencję ryby, dlatego marynuje się ją tylko przez kilka minut. Im dłużej ją marynujesz, tym twardsza i bardziej ugotowana konsystencja ryby.

Odcedź sok z limonki i wymieszaj pozostałe składniki z rybą przed podaniem.


10 kwintesencji dań z Charleston: Posmakuj naszej kultury i przepisów

Założona przy 54 Market Street w 1932 roku jako Henry's Café, w latach 50. XX wieku ta lokalizacja przekształciła się w Henry's Restaurant i była znana z wyśmienitej kuchni, której podstawą kuchni były owoce morza. Kelnerzy w nieskazitelnych białych marynarkach i czarnych krawatach rozpoczynali posiłki od talerzy crudité, podobnych do tych, które można znaleźć na stołach obiadowych w modnych domach w Charleston. Marchewki, seler, rzodkiewki i pikle towarzyszyły krakersom i pikantnemu serowi do smarowania, odtworzonemu przez Matta Lee i Teda Lee w ich książce kucharskiej, Kuchnia Lee Bros. Charleston (Clarkson Potter, 2013). Kliknij tutaj aby zobaczyć przepis.

Ten czerwony ryż pochodzi od ludu Gullah-Geechee, nazwy zniewolonych Afrykanów, którzy zostali odizolowani na wyspach i plantacjach przybrzeżnych od Karoliny Północnej po Florydę, oraz ich potomków. Ich kultura jest kontynuowana tutaj, w Lowcountry, prezentowana w języku, muzyce i drogach kulinarnych. Gwiazda Food Network Kardea Brown, której show Pyszna panna Brown is filmed on Edisto Island, is of Gullah-Geechee descent and learned to cook red rice in her grandmother’s kitchen on Wadmalaw. Her recipe creates a substantial stewpot supper similar to jambalaya, with the vegetables and sausage making it a meal. Read our Q&A with Kardea Brown here. Click here for Kardea Brown’s Gullah Red Rice recipe.

Shrimp & Grits

This simple dish—originally made with just grits (called “hominy”) and tiny shrimp caught by seining in the creeks and marshes—was a familiar sight on Charleston breakfast tables. An 1894 News & Courier article stated, “hardly a family in the city does not have this dainty little crustacean served for breakfast.” The dish’s first rhapsody in print came in 1985 when New York Times food editor Craig Claiborne tasted Bill Neal’s adaptation at his restaurant, Crook’s Corner, in Chapel Hill. While there are fancied up versions in many Southern eateries, our longtime favorite is this creation from the beloved, but now departed, Hominy Grill, by owner Robert Stehling, who started in the restaurant business working for Neal at Crook’s. Learn more about this So Charleston dish here. Click here for Hominy Grill’s Pan-Fried Shrimp & Grits recipe.

She-Crab Soup

The most elegant of Southern soups, she-crab’s earliest recipe is attributed to 19th-century Scottish settlers, whose crab soup thickened with rice was known as “partan bree.” Today’s is credited to William Deas, Mayor Goldwyn Rhett’s African-American cook who, in 1909, added flavorful crab roe to the family’s recipe when requested to gussy it up for a dinner for President William Taft. Deas went on to manage the kitchen at Everett’s Restaurant on Cannon Street, where his soup became a commercial success. The recipe was subsequently published in Two Hundred Years of Charleston Cooking in 1930 and enjoyed across the city. Here’s a rich crab and roe-thickened version from the 2012 cookbook Cool Inside: Hank’s Seafood Restaurant, by founding chef Frank McMahon. For William Deas’s original She Crab Soup recipe, click here. Click here for Frank McMahon’s She Crab Soup recipe.

This soup, like much of the city’s cuisine, has its roots in the cooking of the area’s enslaved Africans. Its origins date back to the gumbo, an African word for “okra,” brought and planted by the Lowcountry’s Gullah-Geechee people, descendants of Central and West African slaves. This recipe maintains the characteristics of Gullah cuisine: simple and fresh from the garden. There is no need for a roux as the okra lends body to the soup. While the tomatoes’ acidity reduces the okra’s viscosity, when heated, its mucilage acts as a natural thickener. Even for soup, buy small pods the large tend to be woody. Jimmy Hagood of Food for the Southern Soul shares the recipe for his jarred version and suggests adding shredded cooked chicken or baked ham and serving it over rice. Meet Food for the Southern Soul owner Jimmy Hagood and get his Labor Day cookout recipes here. Click here for Jimmy Hagood’s Okra Soup recipe.

Much of colonial Charleston’s wealth was derived from the production of Carolina Gold rice, a crop grown and harvested by enslaved West Africans who were bought for their rice-growing knowledge. As the city became the richest of the British colonies, Charleston’s planter aristocracy dined on “purloo” (also known as “pilau” or “perlo” but all pronounced per’-lo), an African dish of rice cooked in stock.

The owner and chef of the much-missed Mount Pleasant restaurant Gullah Cuisine and author of Gullah Cuisine: By Land and by Sea (Evening Post Books, 2010), Charlotte Jenkins grew up in Awendaw’s Ten Mile community. Born in a house of many children, she cooked for them starting at nine years old. “Gullah cooking,” said Jenkins, “is when you don’t have much to work with and you can make something great come from something little.” Here, she shares her simply delicious oyster purloo. Learn about Gullah chef Charlotte Jenkins and her cookbook here. Click here for Charlotte Jenkins’s Oyster Purloo recipe.

Deviled Crab

Similar in composition to the crab cake, with the addition of onions, pepper, and cayenne (the heat giving birth to the name “deviled”), this seafood mixture was traditionally tucked back into crab shells and sold in fish shacks up and down the East Coast. In Charleston, the former Henry’s on Market Street was the place to go for this special dish, the owner’s wife having made them at home and delivered to the cafe in the family’s Packard. These days, you can find that same deviled formula—made by Susan Shaffer, a descendent of Henry’s founder—at The Wreck on Shem Creek. Health codes prevent using the shells, so they’re served in aluminum facsimiles. Not quite as impressive, but still delicious. Here, Matt Lee and Ted Lee share their recipe, based on Henry’s original, reprinted from The Lee Bros. Charleston Kitchen (Clarkson Potter, 2013). Click here for The Lee Bros. Deviled Crab recipe.

Benne Wafers

Traditionally thin, subtly sweet, and crunchy with sesame seeds, these delectable cookies are a time-honored staple of Charleston cuisine. Brought from Africa with slaves in the early 18th century, benne is the Bantu word for “sesame.” The original benne seed bears no resemblance in flavor to the sesame seed commonly substituted today. (Should you care to find out, Sea Island Benne Seeds and bennecake flour are available for purchase from Anson Mills.)

There are savory benne wafers, common at Charleston cocktail parties, as well as the sweet ones, such as those yielded by this recipe from Mastering the Art of Southern Cooking (Gibbs Smith, 2012) by Nathalie Dupree and Cynthia Graubart. Click here for Nathalie Dupree’s Benne Wafers recipe.

Frogmore Stew

There are no frogs in it, and it’s not truly a stew, so why the name? The dish is said to have originated from the Frogmore Plantation area on St. Helena, a sea island near Beaufort. Today, many simply call it “Lowcountry Boil.”

John Martin Taylor writes of his recipe—first published in Hoppin’ John’s Lowcountry Cooking: Recipes and Ruminations from Charleston and the Carolina Coastal Plain (The University of North Carolina Press, 2012)—from his current home in the Cambodian capitol, Phnom Penh: “Though I left Charleston years ago, Lowcountry cooking remains the foundation of my kitchen. I have made this marvelously simple, fun crowd-pleaser all over the world, most recently here in Cambodia for the US ambassador and his family. If there are leftovers, I peel the shrimp, cut the corn from the cob, slice the sausage thinly, then add all to a broth—shrimp stock, duck stock, or tomato juice—for a delicious soup.” Click here for John Martin Taylor’s Frogmore Stew recipe.

This confection offers a sweet sip of history. James Beard wrote that “syllabubs are one of the oldest of all English desserts, and they have been known in this country since the first American colonies were established.” The name, he said, comes from “the early English word ‘silly,’ meaning ‘happy.’”

While written recipes in Britain date as far back as 1655, it was popular throughout the 17th century, both as a drink and as a dessert, to be sipped or spooned. It was fashionable here in colonial times with its wine given additional flavor by lemon zest and juice. Syllabubs have reappeared in favor off and on in the years since. Today, you are more likely to find the frothy creation served in private homes. Click here for the Syllabub recipe.


How to Make the Most of a Tiny Tuscan Kitchen

Emiko Davies in her home kitchen.

SETTLING INTO a kitchen of her own recently was a big deal for Emiko Davies. “My daughter just turned 4, and since she was born we’ve moved house—and city, and country—six times,” the food writer and illustrator said. Ms. Davies grew up rather peripatetically herself, in Australia and China. Today you’ll find her in Italy because her husband, Marco Lami, a sommelier, was homesick.

For this art-school graduate, it wasn’t much of a leap from the studio to the kitchen. “What I love about darkroom photography or restoration or baking is the process, from start to finish,” she said. She has applied her process, quite rigorously, to Italian cuisine in two cookbooks: last year’s “Florentine” and now “Acquacotta,” published this week, on the culinary traditions of a little-known coastal pocket of Tuscany.

A few months ago, Ms. Davies and her family moved out of her mother-in-law’s apartment in Florence and into a place in the hills above the city. Thanks to all the previous relocating, she’d learned to live with limited cooking equipment—a boon in her current kitchen. “It was obviously designed by someone who didn’t cook,” she said of the tiny space, since reconfigured in a way “that was reasonable and fit with us. We made it our own.”

The first thing people notice about my kitchen is: its small size. The main counter is 6½ feet long—the length of the room. When we moved in, it had a sink that took up the whole of the counter, which was absurd. So we shortened the sink but kept it 1½-size since we don’t have a dishwasher. Putting in a kitchen island doubled the counter space.

We have no room for: drawers or cupboards or a pantry. So we have open shelving. I keep jars on the shelves, and pots and pans beneath the island and on a trolley. Instagram was extremely helpful. We could ask, Where do you put things when you don’t have drawers? People had lots of advice.


Obejrzyj wideo: Lamaland #1KONKURS! - Pełna rozgrywka, zasady gry (Czerwiec 2022).